Zabierając się za opanowywanie swych umiejętności w grze w Texas Hold’em, trzeba przede wszystkim znać doskonale wszystkie układy kart. Chodzi przecież o to – jak zresztą w każdej innej odmianie pokera, aby skompletować jak najlepszy układ. Trzeba bazować na swoich dwóch kartach własnych oraz pięciu wspólnych, które – jak wiadomo – nie trafiają wszystkie na stół jednocześnie. Najlepszy i najbardziej przez wszystkich bez wyjątku graczy pożądany układ to poker królewski. To pięć kart od dziesiątki na asie kończąc w tym samym kolorze. Drugi w hierarchii jest poker– to karty w jednym kolorze ułożone kolejno, na przykład od piątki do dziewiątki. Następna jest kareta – czyli cztery takie same karty, na przykład cztery czwórki, cztery asy etc. Po karecie jest ful – na ten układ składa się para kart tej samej wartości oraz trzy karty tej samej wartości. Im większą wartość ma trójka, tym mocniejszy ful. Po nim jest kolor – czyli pięć dowolnych kart w jednakowym kolorze. Następny w hierarchii jest strit – pięć kart w odpowiedniej kolejności, ale w rozmaitych kolorach. Po stricie są kolejno trójka (trzy karty o tej samej wartości), dwie pary oraz jedna para. Najniżej w pokerowej hierarchii starszeństwa stoi tak zwana wysoka karta. Jest to taki układ, kiedy wygrywającą jest najsilniejsza karta – ale tylko i wyłącznie w takiej sytuacji, kiedy graczowi nie uda się skompletować żadnego z powyżej opisanych układów kart. Zaczynając grać w Texas Hold’em przez sieć, warto mieć pod ręką ściągawkę z hierarchią starszeństwa układów.
Układy w Texas Hold’em
Pokerowa etykieta
Każda odmiana pokera posiada swoje reguły. Również i każdy jeden poker room – czy to internetowy, czy naziemny – rządzi się swoimi prawami. Istnieją również pewne niepisane zasady, których przestrzeganie jest bardzo mile widziane – i nie ma znaczenia w tym momencie czy gra się przez Internet, czy w tradycyjnym lokalu. Wszyscy szanujący się pokerzyści doskonale wiedzą, czego robić nie powinni, a co jest jak najbardziej w dobrym tonie. Bardzo często mówi się w tym kontekście o pokerowej etykiecie. Zacząć trzeba zatem od dobrych manier – tych nigdy za wiele. Kulturalna atmosfera panująca w trakcie rozgrywki pomaga każdemu. Bez względu zatem na to czy się wygrywa, czy przegrywa trzeba się zachowywać na odpowiednio wysokim poziomie. Obnoszenie się ze swymi emocjami nie jest mile widziane. Jeżeli zasygnalizuje się w ten sposób pozostałym graczom, że nie potrafi się przegrać z klasą, wówczas starci się u nich jakiekolwiek zrozumienie. Nikt nie lubi słuchać wynurzeń i narzekań – wystarczy, że gracz postawi się w sytuacji, kiedy musi czegoś takiego słuchać z ust innych graczy. Na tej samej dokładnie zasadzie działa nadmierne okazywanie swojej radości z powodu wygranej. W obydwu tych sytuacjach trzeba mieć po prostu klasę. Rozmowy dotyczące rozdania, które się właśnie toczy też nie są wskazane. W żadnym wypadku gracz nie powinien mówić też o kartach jakie miał w rozdaniu – w ten sposób sam pod sobą dołki kopie, bo na tacy podaje innym cenne informacje, które na pewno zostaną wykorzystane w grze przeciwko niemu.
Zakłady w Texas Hold’em – po co są?
Po co są zakłady w Texas Hold’em? Odpowiedź na te pytanie jest bardzo prosta – po to, aby uczynić grę bardziej emocjonującą. Przy stole ma się coś dziać. Sposób, w jaki każdy gracz buduje w Texas Hold’em swoje zakłady jest determinowany przez karty jakimi on dysponuje. Bardzo wielu graczy popełnia zasadniczy błąd polegający na tym, że poprzez fakt dorzucenia do puli ciemnej czuło się w obowiązku, aby uczestniczyć w każdym rozdaniu. Tymczasem trzeba mieć świadomość tego, że ciemna jest zakładem obowiązkowym dla wszystkich i tutaj widzimisie gracza nie ma kompletnie niczego do rzeczy. Kiedy zatem gracz dostaje – mówiąc wprost – karty słabe, uczestnictwo w takim rozdaniu mija się z celem. To tylko strata żetonów i nic więcej. Każdy doświadczony gracz wie doskonale, kiedy przychodzi moment na to, by pozwolić sobie na bardziej agresywną grę mającą na celu obronienie posiadanego przezeń zakładu. I tego właśnie należy się trzymać. Również i to, że gracz postawił zakład nie jest żadnym zobowiązaniem do tego, aby non stop sprawdzać pozostałych graczy. W ten sposób można bardzo szybko uszczuplić zasoby swojego bankrolla. Oczywiście, pokusa sprawdzania zazwyczaj jest bardzo duża, ale w pewnych sytuacjach najlepiej jest jej się oprzeć. Gracz, który pokaże innym uczestnikom gry – szczególnie tym po prawej jego stronie, że nie boi się bronić swych zakładów nie będzie narażony na zbyt często próby odebrania mu ich. Da w ten sposób znać, że do gry przygotował się bardzo dobrze.
Kolor w Texas Hold’em
Układów kart w Texas Hold’em jest kilka, przy czym warto chwile uwagi poświęcić w tym miejscu kolorowi. Jak wiadomo, jest to jeden z lepszych układów. Gracze początkujący oraz ci, którzy nie są zbyt dobrzy przejawiają bardzo często silne tendencje do tego, aby w oparciu o swoje karty własny skupić się przede wszystkim na skompletowaniu koloru. Z kolei doświadczony gracz wie, że nie jest to wcale dobre rozwiązanie, ponieważ w sytuacji, kiedy ma się na ręku dwie karty w tym samym kolorze, ale za to bardzo słabe, lepiej jest spasować. Oczywiście, układ taki jak kolor może sprawić, że gracz sporo na tym zyska, ale pamiętać trzeba też o bezlitosnych prawach matematycznych. Szansa na to, że do kart własnych uda się dobrać trzy w tym samym kolorze oscyluje mniej więcej w granicach sześciu i pół procenta. Jeżeli zatem ktoś przyjmie taką taktykę i stosuje ją przez cały czas, może być pewien, że na dłuższą metę przestanie mu się to w jakikolwiek sposób opłacać. Wielu graczy łudzi się tym, że może opisywany tutaj układ otrzymać już po pojawieniu się na stole flopa – czyli pierwszych trzech kart wspólnych. Tymczasem na natomiast szansa na taki strzał wynosi zaledwie sześć dziesiątych procenta. Tak więc na dłuższą metę granie na taki właśnie układ to przegrana. Jeśli jednak już ktoś uprze się na to, by grać kolor kartami własnymi, niech przynajmniej będą to karty o możliwie największych wartościach. Wówczas jest zdecydowanie większa szansa na to, ażeby w razie czego skompletować inny układ.
Słabsi i lepsi
Jedną z wielu cech dobrego pokerzysty jest to, że potrafi on wstać od stołu w odpowiednim momencie i podziękować za grę. Grając przy stolikach cashowych nie jest to teoretycznie żaden problem – odejść można od nich w każdej chwili. Praktycznie natomiast jest to nierzadko kłopot. Wiele osób, które kilka rozdań z rzędu przegrały sa nierzadko zbyt dumne, aby opuścić stół – liczą bowiem na to, że zdołają się odegrać. Może to zadziałać także w drugą stronę – ktoś ma bardzo dobrą passę, jego stack stale się powiększa, trudno też i wówczas podziękować za uwagę. Jest przy tej okazji kilka rzeczy, o których warto pamiętać. Plusem stolików cashowych jest między innymi to, że nie służą one temu, by pracować nad swoją pokerową marką, ale temu, by jak najwięcej na tym zarobić. Dlatego trzeba skupić się na tym, by znaleźć takich graczy, którzy takie możliwości stworzą. Rozsądnemu graczowi sporo do myślenia powinien dać moment, kiedy najsłabsi, będący dla niego źródłem dochodów przeciwnicy opuścili grę. Przy stole zostali zatem sami dobrzy gracze, a wygranie pojedynków z nimi wcale nie będzie łatwe. Można sporo stracić. Trzeba zawsze mieć świadomość tego, że jest się od jednych lepszym, a od innych gorszym. Granie przeciw lepszym to niestety tylko strata pieniędzy, a nie chodzi o to, by je tracić, ale zarabiać. Stołów do wyboru jest mnóstwo i w takiej sytuacji najlepiej poszukać jest takiego, gdzie będzie się mieć nad pozostałymi graczami przewagę. Wówczas zapewni to wygraną. O to generalnie się rozchodzi w grach cashowych.
Na początek w Texas Hold’em
Texas Hold’em to niewątpliwie najbardziej popularna odmiana pokera na świecie. Jej zasady nie są trudne, tak jak wszędzie – wystarczy po prostu nabrać wprawy. Zarówno w tradycyjnych poker roomach, jak i za pośrednictwem Internetu zasady tej gry wyglądają dokładnie tak samo. W związku z tym granie on-line potraktować można jako znakomity trening przed wizytą w prawdziwym kasynie. Tak więc przy stole zazwyczaj siedzi dziewięciu lub dziesięciu graczy. Jeśli gra toczy się przy stolikach cashowych, wówczas nie ma najmniejszego problemu z dołączeniem do gry w dowolnym momencie – trzeba tylko poczekać na nowe rozdanie. Każde rozdanie zaczyna się od obstawienia dwóch ciemnych – to jeszcze przed flopem, czyli pojawieniem się na stole trzech wspólnych kart. Ciemne są dokładane do puli po to, aby wywołać przy stole jakąkolwiek akcję. Jeżeli gra jest z limitem dajmy na to dwa na cztery dolary, to wówczas wartość małej ciemnej wynosi jeden dolar, a dużej – dwa dolary. Podczas jednej rundy każdy spośród uczestników gry musi do puli dorzucić dwie ciemne – małą i dużą. Jeżeli zdarzy się tak, że gracz opuści ciemną, wówczas ma do wyboru dwie opcje – albo czekać na swoją kolej w obstawianiu dużej ciemnej, albo też wniesienie do puli równowartość dwóch ciemnych, które w danej rundzie pominął. Kiedy ciemne trafiły już do puli, rozpoczyna się pierwsza runda, w której każdy z graczy otrzymuje po dwie karty – są to tak zwane karty własne, które w przeciwieństwie do kart wspólnych widzi tylko i wyłącznie ich właściciel.
Typy pokerowych graczy
Przy pokerowym stole spotyka się różne typy graczy. Niewątpliwie na brak emocji nie da się narzekać, jeśli przy nim zasiądzie gracz typu loosse-aggressive – czyli innymi słowy, maniak. Takie właśnie słowo to najbardziej odpowiednia charakterystyka tego pokerzysty. Gra on praktycznie wszystkie rozdania, poza tym też bardzo często podbija stawkę – i nie ma w tym momencie znaczenia jakie ma karty, mocne czy słabe. Blefowanie nie stanowi dla niego najmniejszego problemu, natomiast liczba posiadanych przez niego żetonów popada cały czas w skrajności, raz jest ich bardzo mało, by chwilę później nie mieścić się na stole. W ten sam sposób potrafi rozegrać zarówno słabą, jak i mocną rękę. Innym typem gracza jest tight-passive. Nazywa się skałą, ponieważ najbardziej charakterystyczną jego cechą jest ostrożność. Przyświeca mu zasada, by wygrać dwoma mocnymi kartami. Takiego gracza bardzo trudno jest pozbawić jego żetonów, ponieważ do rozgrywki włącza się tylko i wyłącznie wówczas, gdy dysponuje silnymi kartami. Jest typem, któremu blefowanie zdarza się bardzo rzadko. Jeszcze inny gracz to tight-aggressive. To prawdziwy rekin pokerowy. Nie bierze udziału raczej w zbyt dużej ilości rozdań, ale jeśli już dorzuci się do puli, to gra należy do niego. Bardzo dobrze wie, kiedy jest najlepszy moment na podniesienie stawki, doskonale wie również, w jaki sposób sprowokować swoich przeciwników, by popełnili błąd. Każdy dobry gracz wie, że nie zaszkodzi dla zmylenia pozostałych zmieniać od czasu do czasu styl gry.
Jak długo grać?
Jednym z najczęściej pojawiających się wśród pokerowych graczy pytań jest te dotyczące czasu gry – ile dokładnie powinna ona trwać. W rzeczywistości długość sesji to już kwestia indywidualnych upodobań, nie mniej jednak najlepiej jest, jeżeli w trakcie jej trwania wykorzystuje się swoje umiejętności maksymalnie. Pod tym względem gracze mają rozmaite taktyki. Jedni dla przykładu z góry zakładają sobie, że będą grać konkretnie tyle i tyle czasu, jeszcze inni biorą tutaj pod uwagę ilość żetonów, jaką dysponują. Oczywiście, można bez przerwy grać i kilka ładnych godzin z rzędu, ale nie jest to do końca mądre rozwiązanie. Wcześniej czy później gra zacznie męczyć, a zmęczony gracz nie potrafi trzeźwo oceniać tego, co dzieje się na stole. Przy wyborze optymalnego czasu gry trzeba też koniecznie brać pod uwagę swój bankroll. W tym momencie kłania się prawidłowe zarządzanie pieniędzmi, a więc między innymi stawianie sobie pewnych limitów i konsekwentne przestrzeganie tych zasad. Limit się skończył, wstajemy od stołu – i to jest optymalny czas gry. Z praktyki wynika, że najlepsze są sesje, które nie trwają zbyt długo – dwie, maksymalnie trzy godziny. W takim czasie człowiek jest w stanie grać na najwyższych obrotach, będąc jednocześnie przez cały czas w stu procentach skoncentrowanym. Do tego wszystkiego potrzebne są jednak pewne cechy charakteru, takie jak umiejętność kontrolowania samego siebie, spora dawka cierpliwości oraz traktowanie gry w pokera w charakterze znakomitej zabawy i rozrywki.
Gracz typu loosse-passive
Przebieg pokerowej rozgrywki jest uzależniony od bardzo wielu czynników. Nie bez znaczenia jest między innymi to, kto zasiada przy stole. I w tym momencie kłania się cos, co przez wiele osób jest określane mianem psychologii pokera. Wszyscy doświadczeni pokerzyści wiedzą doskonale, że gracze są różni, ale można spośród nich wyszczególnić kilka typów. Znajomość ich charakterystyk plus skrupulatna obserwacja przy stole potrafią dobremu graczowi bardzo pomóc. I tak jednym z typów pokerowych graczy jest loosse-passive – czyli ktoś, mówić najogólniej, kto zawsze jest w puli. Taki człowiek doskonale wie, że grając chociażby w Texas Hold’em można zwyciężyć każdymi kartami. Jeżeli chodzi i dorzucanie żetonów do puli, to loosse-passive przed flopem (czyli wyłożeniem na stół trzech pierwszych kart wspólnych) praktycznie zawsze coś do niej dorzuca, potem natomiast zazwyczaj gra do river. Ten typ gracza nie ma w zwyczaju rzucać kart. Rzadko też decyduje się na to, aby podnieść zakład. Nawet, jeśli jego szanse są minimalne i oscylują w granicach zera, to wierzy on, że ostatnia karta wspólna obróci sytuację na jego korzyść. Blefowanie przeciwko takiemu graczowi nie należy do najlepszych pomysłów, bo i tak praktycznie na sto procent zostanie się sprawdzonym. Opisywany tutaj styl gry jest dość często spotykany przy pokerowych stołach. Mając więc rozeznanie w stylu przeciwnika, można pod niego dostosować swoją taktykę – rzecz jasna jak najbardziej skuteczną, i wówczas zbliżyć się do wygranej.
Rola pozycji gracza w Texas Hold’em
Pozycja, jaka gracz zajmuje przy stoliku, przy którym toczy się rozgrywka w Texas Hold’em odgrywa ogromne znaczenie. Poprzez pozycję w tym kontekście należy rozumieć to, w jakiej odległości gracz znajduje się od dealera. Jeżeli dla przykładu przy stole siedzi dziesięć osób, to tymi z najwcześniejszymi pozycjami są te, które maja mała i duża ciemną oraz jeszcze dwie kolejne. Ostatnich dwóch graczy natomiast jest uważanych za zawodników siedzących na późnych pozycjach. Co to wszystko oznacza w praktyce? Najbardziej korzystne dla gracza jest zajmowanie późnych pozycji – im jest ona późniejsza, tym lepiej dla niego. Czemu? Bo ma czas ba zebranie informacji dotyczących rozgrywania danej rundy przez pozostałych graczy. Tym samym jest mu po prostu łatwiej podjąć rozsądną decyzję. W momencie, kiedy gracz znajduje się na późnej pozycji (pozycje zmieniają się) powinien tę sytuację wykorzystać na swoją korzyść w tak wysokim stopniu, jak tylko jest to możliwe. Bycie na późnej pozycji oznacza przewagę nad resztą graczy. Innym jeszcze plusem bycia na późnej pozycji jest to, że taki gracz ma spore szanse na to, aby poprzez licytację zdobyć zarówno pulę, jak i ciemne. Jeżeli natomiast ktoś decyduje się na to, by grać na wczesnej pozycji, musi koniecznie sobie uzmysłowić, że na tej pozycji pozostanie już do końca rozdania. Zalet pozycji wczesnej należy upatrywać w mocnych kartach własnych. Każdy dobry zawodnik potrafi ze swojej pozycji – czy to wczesnej, średniej czy późnej – korzystać tak, by jak najlepiej na tym wyjść.