Każda odmiana pokera posiada swoje reguły. Również i każdy jeden poker room – czy to internetowy, czy naziemny – rządzi się swoimi prawami. Istnieją również pewne niepisane zasady, których przestrzeganie jest bardzo mile widziane – i nie ma znaczenia w tym momencie czy gra się przez Internet, czy w tradycyjnym lokalu. Wszyscy szanujący się pokerzyści doskonale wiedzą, czego robić nie powinni, a co jest jak najbardziej w dobrym tonie. Bardzo często mówi się w tym kontekście o pokerowej etykiecie. Zacząć trzeba zatem od dobrych manier – tych nigdy za wiele. Kulturalna atmosfera panująca w trakcie rozgrywki pomaga każdemu. Bez względu zatem na to czy się wygrywa, czy przegrywa trzeba się zachowywać na odpowiednio wysokim poziomie. Obnoszenie się ze swymi emocjami nie jest mile widziane. Jeżeli zasygnalizuje się w ten sposób pozostałym graczom, że nie potrafi się przegrać z klasą, wówczas starci się u nich jakiekolwiek zrozumienie. Nikt nie lubi słuchać wynurzeń i narzekań – wystarczy, że gracz postawi się w sytuacji, kiedy musi czegoś takiego słuchać z ust innych graczy. Na tej samej dokładnie zasadzie działa nadmierne okazywanie swojej radości z powodu wygranej. W obydwu tych sytuacjach trzeba mieć po prostu klasę. Rozmowy dotyczące rozdania, które się właśnie toczy też nie są wskazane. W żadnym wypadku gracz nie powinien mówić też o kartach jakie miał w rozdaniu – w ten sposób sam pod sobą dołki kopie, bo na tacy podaje innym cenne informacje, które na pewno zostaną wykorzystane w grze przeciwko niemu.
Category Archives: Poker
Pokerowa etykieta
Słabsi i lepsi
Jedną z wielu cech dobrego pokerzysty jest to, że potrafi on wstać od stołu w odpowiednim momencie i podziękować za grę. Grając przy stolikach cashowych nie jest to teoretycznie żaden problem – odejść można od nich w każdej chwili. Praktycznie natomiast jest to nierzadko kłopot. Wiele osób, które kilka rozdań z rzędu przegrały sa nierzadko zbyt dumne, aby opuścić stół – liczą bowiem na to, że zdołają się odegrać. Może to zadziałać także w drugą stronę – ktoś ma bardzo dobrą passę, jego stack stale się powiększa, trudno też i wówczas podziękować za uwagę. Jest przy tej okazji kilka rzeczy, o których warto pamiętać. Plusem stolików cashowych jest między innymi to, że nie służą one temu, by pracować nad swoją pokerową marką, ale temu, by jak najwięcej na tym zarobić. Dlatego trzeba skupić się na tym, by znaleźć takich graczy, którzy takie możliwości stworzą. Rozsądnemu graczowi sporo do myślenia powinien dać moment, kiedy najsłabsi, będący dla niego źródłem dochodów przeciwnicy opuścili grę. Przy stole zostali zatem sami dobrzy gracze, a wygranie pojedynków z nimi wcale nie będzie łatwe. Można sporo stracić. Trzeba zawsze mieć świadomość tego, że jest się od jednych lepszym, a od innych gorszym. Granie przeciw lepszym to niestety tylko strata pieniędzy, a nie chodzi o to, by je tracić, ale zarabiać. Stołów do wyboru jest mnóstwo i w takiej sytuacji najlepiej poszukać jest takiego, gdzie będzie się mieć nad pozostałymi graczami przewagę. Wówczas zapewni to wygraną. O to generalnie się rozchodzi w grach cashowych.
Typy pokerowych graczy
Przy pokerowym stole spotyka się różne typy graczy. Niewątpliwie na brak emocji nie da się narzekać, jeśli przy nim zasiądzie gracz typu loosse-aggressive – czyli innymi słowy, maniak. Takie właśnie słowo to najbardziej odpowiednia charakterystyka tego pokerzysty. Gra on praktycznie wszystkie rozdania, poza tym też bardzo często podbija stawkę – i nie ma w tym momencie znaczenia jakie ma karty, mocne czy słabe. Blefowanie nie stanowi dla niego najmniejszego problemu, natomiast liczba posiadanych przez niego żetonów popada cały czas w skrajności, raz jest ich bardzo mało, by chwilę później nie mieścić się na stole. W ten sam sposób potrafi rozegrać zarówno słabą, jak i mocną rękę. Innym typem gracza jest tight-passive. Nazywa się skałą, ponieważ najbardziej charakterystyczną jego cechą jest ostrożność. Przyświeca mu zasada, by wygrać dwoma mocnymi kartami. Takiego gracza bardzo trudno jest pozbawić jego żetonów, ponieważ do rozgrywki włącza się tylko i wyłącznie wówczas, gdy dysponuje silnymi kartami. Jest typem, któremu blefowanie zdarza się bardzo rzadko. Jeszcze inny gracz to tight-aggressive. To prawdziwy rekin pokerowy. Nie bierze udziału raczej w zbyt dużej ilości rozdań, ale jeśli już dorzuci się do puli, to gra należy do niego. Bardzo dobrze wie, kiedy jest najlepszy moment na podniesienie stawki, doskonale wie również, w jaki sposób sprowokować swoich przeciwników, by popełnili błąd. Każdy dobry gracz wie, że nie zaszkodzi dla zmylenia pozostałych zmieniać od czasu do czasu styl gry.
Zmęczenie i gra na tilcie
Pokerowi gracze – tak jak wszyscy inni – popełniają wiele błędów. Bardzo często jest tak, że doskonale zdają sobie sprawę z tego, że pewnych rzeczy nie powinni robić, a jednak – wbrew zdrowemu rozsądkowi – pakują się w kłopoty. Przede wszystkim nie należy grać, gdy jest się przemęczonym, a to przecież w praktyce zdarza się bardzo często. Teoretycznie ludzko organizm jest w stanie fizycznie wytrzymać trwający dwie doby z rzędu pokerowy maraton. Rodzi się w tym momencie jednak pytanie – co na to psychika? Zmęczony gracz nie jest po prostu w stanie grać na miarę swoich umiejętności i możliwości. Trudno jest w takim stanie w ogóle myśleć o podejmowaniu jakichkolwiek racjonalnych i rozsądnych decyzji. W takim stanie można w bardzo krótkim czasie zniszczyć to, na co pracowało się bardzo długo. O ile pieniądze uciekną i nie poczekają, o tyle sama gra może spokojnie poczekać. Zasiadając do stołu, trzeba być wypoczętym i zrelaksowanym. Po trosze wiąże się to również z inna sytuacją, kiedy popełnianie błędów to żadna sztuka. Mowa w tym momencie o grze na tilcie – czyli wówczas, gdy graczowi dopisuje zła passa i przegrywa tylko kolejne rozdania. Jest zirytowany, że stracił tyle i tyle żetonów, więc budzi się w nim chęć odegrania się. I to właśnie jest jego przysłowiowym gwoździem do trumny, ponieważ w takiej sytuacji następuje dokładnie to samo, co było opisane powyżej. Zamiast poprawy zatem, sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza na niekorzyść gracza. Emocje są w grze fatalnym doradcą.
Poker a kwestia szczęścia
Czy szczęście decyduje o powodzeniu w grze w pokera? Odpowiedź na te pytanie brzmi – nie, ale niewątpliwie bardzo pomaga. Dyskusja na ten temat przypomina generalnie debatę o wyższości świąt wielkanocnych nad Bożym narodzeniem (lub odwrotnie). Zdaniem jednych osób poker oraz szczęście to pojęcia wykluczające się, ponieważ o sukcesie przesądza wyłącznie znajomość zasad matematycznych i statystyk, z kolei według innych bez szczęścia nie ma w ogóle mowy o odniesieniu jakiegokolwiek sukcesu. W tym wszystkim jest po trosze racji, nie mniej jednak poker jest grą, w której liczą się przede wszystkim umiejętności i doświadczenie. Każdy wytrawny gracz wie doskonale, że ta zwane szczęśliwe okazje przytrafiają się po to, aby w odpowiedni sposób zagrać kartami przeciwnika. Jeżeli natomiast ktoś jest po prostu słaby, to wszystko zrzuci na to, że miał słabą rękę, którą w żaden sposób nie mógł dobrze rozegrać danego rozdania. Działa to mniej więcej na takiej samej zasadzie jak w powiedzeniu, że złej baletnicy przeszkadza i rąbek spódnicy. Z lodem w każdym bądź razie nie należy igrać, a zamiast liczenia na fart, lepiej jest na przykład sprawdzać podbicia. Żeby doprowadzić do sytuacji, o której można powiedzieć, że jest szczęśliwa, należy planować grę w mądry sposób. Trzeba też umieć wykorzystywać niezbyt fortunne zagrania przeciwników oraz pogodzić się z faktem, że również i innym łut szczęścia prędzej czy później dopisze. Każdy zresztą doskonale wie, że niektóre swoje rozgrywki nazywa pechowymi.